No Music Video Found

Listen on Suno
Wanna Z Perfumami
10
Artist:triceratopsnatopie
Duration:3:09
Tags:kpop,sensual,,echo,moan,130 – 150+,confident,kawait moments,
[Verse 1] Idziesz pewnym krokiem w pustym korytarzu, (go baby, go baby!) Gapię się na Ciebie, gdy to widzisz, przestaję od razu. (caught you looking...) W koszuli na guziki Ci nie gorzej niż w golfie, Lecz przyznam – bez spodni byłoby Ci wygodniej. (way more comfortable) (Sfx: Soft, seductive giggle) Pachniesz, jakbyś wpadł do wanny z perfumami, (call me mommy, call me mommy!) Jesteś bardzo silny, łamiesz lody – między nami. Podoba mi się sposób, w jaki patrzysz mi w oczy, Zwłaszcza gdy jest półmrok i dzień się już kończy. (AAAA!) Zbliżasz się powoli i oplatasz mnie całą, Jak winorośl się wiję, bo to coś zadziałało. (it’s working...) To, co masz dziś w sobie i jakbyś mówił zaklęcia… Przyciśnij mnie do ściany, jakbym nie była do wzięcia. (take me now) (Sfx: Long, sensual moan: "Aaaaaaa...") [Chorus] Ciasno, duszno, prosto w oczy, (straight into my eyes) Bierz, co chcesz, nim świt nas negatywnie zaskoczy. (before the sun comes up) Pieprzyć konserwatyzm, rozpinaj guziki, W cichym korytarzu zostaną tylko krzyki. (let them hear us) Wbijaj mnie jak w mur, aż zabraknie mi tchu, Jeśli szukałeś miłości, znalazłeś ją tu. (right here) Nie pytaj o imię, ono dziś nie istnieje, W tym ścianach czas dla nas kuleje. Masz mnie już na własność, póki trwa noc, Zaciśnij mocniej palce, możesz trochę klnąć. (say it...) Wyzywaj mnie i opluj, jakbym była dziewczyną... Nie tą Twoją miłą, ale bardziej jak dziwką. (bad girl, yeah) (Sfx: Deep sensual moans and heavy breathing) [Verse 2] Zbliżasz się powoli i oplatasz mnie całą, (all over me) Jak winorośl się wiję, bo to coś zadziałało. Jesteś jak bestia, a ja chcę tej niewoli, (love the chains) Nazwij mnie suką, nie wypadaj z roli, (don’t stop the act) To, co masz dziś w sobie i jakbyś mówił zaklęcia, Przyciśnij mnie do ściany, jakbym nie była do wzięcia. (harder) (Sfx: Breathless "Aaaaaaa...") [Chorus] Ciasno, duszno, prosto w oczy, Bierz, co chcesz, nim świt nas negatywnie zaskoczy. Pieprzyć konserwatyzm, rozpinaj guziki, W cichym korytarzu zostaną tylko krzyki. Wbijaj mnie jak w mur, aż zabraknie mi tchu, Jeśli szukałeś miłości, znalazłeś ją tu. Masz mnie już na własność, póki trwa noc, Zaciśnij mocniej palce, możesz trochę klnąć. Wyzywaj mnie i opluj, jakbym była dziewczyną... Nie tą Twoją miłą, ale bardziej jak dziwką. (Sfx: Intense moaning, fading out with rhythmic breathing)
